Pewnie juz nie wiesz, gdzie ja spotkales.
Jak byla ubrana i o czym mowila.
Z pamieci znikly tak dzien jak godzina
Czy bylo to wczoraj, rok temu, czy dawniej.
A moze nie spotkales jej wcale?
Lecz ona – to pewne – pamieta o Tobie...
Co wieczor ten krotki dzwiek telefonu
Opowiesc jest Twoja cala w nim skryta.
Twe smiechy i grozby, poranki i mgly,
Wieczory i klotnie, i wzloty, i sny.
I wiesz, ze gdzies tam, choc to tak daleko,
Jest ktos Ci bliski, tak jakby stal obok.
Ze dzieli Twe smutki, radosci i lzy.
Ze zyczy Ci dobrze, ze wszystkich swych sil.
A kiedys na pewno nastanie dzien taki,
Ze dzwiwk nie ucichnie po jednym sygnale.
Byc moze zdziwiony popadniesz w zadume?
A moze w rozterce odbierzesz od razu?
I chocby rece Ci starcze juz drzaly,
a uszy przykryla juz wieku zaslona,
Ona wyraznie dwa slowa wypowie.
„Juz czas” – uslyszysz
pomyslisz – „...juz czas”.
Spotkasz ja wtedy po raz ostatni
Zjawi sie zaraz u boku Twojego
(Wyglada dokladnie tak, jak myslales).
Z usmiechem poda Ci dlon swoja biala.
By zabrac Ciebie na spacer w nieznane.
W ostatnia podroz, gdzie swit nie nastanie.














Comments
**
Najbardziej podoba mi sie druga strofa ( zwlaszcza 3 ostatnie linijki ;] )
*
Trzecia mnie przerazila O_O tak wiec, abys zyl jak najdluzej bede Ci puszczac bardzo krotkie sygnaly, zebys przypadkiem nie dostal zawalu na dzwiek dluzszego O_______O
Tak chcialam wyroznic te czesci, ale ogolnie oczywiscie calosc jest swietna i zasluguje na
Szczerze mowiac, jak mowiles, ze to nie bedzie rysunek to popadlam w zadume. Nie mogac sie domyslic, co to wlasciwie moze byc, wiec niespodzianka sie naprawde udala
--
Those who say there's nothing like a nice cup of tea for calming the nerves never had real tea. It's like a syringe of adrenaline straight to the heart.
Previous PageNext Page